Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Vendin - Miasto Światła, cz II


Vendin - Miasto Światła, cz II

Miasto. Wszędzie pełno stalowoszarych, przypominających wieżowce budynków. Samo serce Vendinu.

Tak, to naprawdę przepiękne miasto. Byłam teraz z Nadine nad fontanną przedstawiającą czterech wojowników, nazywanych Warami Światła. Właśnie oni założyli Vendin. Z resztą, sama nazwa miasta nosi imię jednego z nich, właśnie wojownika światła, nazywanego Vendinem Drogi. Był wielkim podróżnikiem...

Zawsze fascynowała mnie ta fontanna. Była monumentalna, ogromna! I naprawdę piękna. Woda delikatnie spływała po rzeźbie, srebrząc jej marmur w promieniach słońca.

- Vida, znowu się zamyśliłaś. - Powiedziała ze śmiechem Nadine, jedząc lody, które przed chwilą jej kupiłam. No przecież obiecałam, nie?

- Co? A, tak, przepraszam. Pytałaś o coś? - Spojrzałam na nią nieco zdezorientowana.

- Znowu podziwiałaś Vendina, nie? - Zapytała. Nadine była postawną brunetką, wiecznie uśmiechnięta, wesoła... Nie dało się jej nie lubić.

- Taaak. - Powiedziałam z rozmarzeniem. - Szkoda, że wojownicy już nie istnieją. Ciekawe, jak było w tamtych czasach... - Położyłam się na szerokim obramowaniu fontanny i znów się rozmarzyłam.

- Widzę, że będzie trzeba cię zabrać do muzeum. - Powiedziała spokojnie Nadine, kładąc się obok mnie. Natomiast ja szybko się zerwałam.

- Muzeum! Nadine, jesteś kochana! - Krzyknęłam, wstając. - Chodź, mam jeszcze jakieś pieniądze!

Przyjaciółka niechętnie wstała z oświetlonej fontanny. Byłam tak rozradowana, że nie do końca wiedziałam, co robię.

Po chwili wybiegłam na jezdnię...

- Vida, stój!

Po tych słowach wydarzenia potoczyły się szybko. Jakiś samochód potrącił mnie, uderzając mocno w biodro. Odleciałam kilka metrów dalej, uderzając głową o ścianę. Słyszałam, jak zbiegają się ludzie... Słyszałam przeraźliwy krzyk, a potem histeryczny płacz Nadine.

- Ty jeszcze nie możesz umrzeć! - Słyszałam krzyk jakiegoś młodzieńca.

Ostatnie, co ujrzałam, to srebrne oczy i długie, czarne włosy. Czułam je na mojej twarzy. Był mężczyzną...

- Będziesz żyła. - Szepnął, łapiąc mnie za bark. Ból...

To było ostatnie, co poczułam. A potem?

Potem chyba znalazłam się już poza tamtym światem.

Przepraszam, Nadine, zawiodłam cię...


Głosuj (1)

Rinoa017 13:52:56 23/10/2010 [Powrót] Komentuj


Powinnam była się spodziewać, że coś takiego wciśniesz. Piszesz tak, że każdą część czytam w minutę, a potem jeszcze raz. Czekam na następną notkę.
Ami 13:57:19 23/10/2010
chello089074101121.chello.pl | brak www IP: 89.74.101.121





.:: Licznik ::.
7252

.:: Księga 0::.
Dodaj do Księgi
Księga Gości

.:: Profil ::.




Dodaj do Ulubionych

.:: Archiwum ::.

2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2011
Listopad
Październik
Sierpień
Lipiec
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik


.:: Ulubieni ::.





.:: Linki ::.



Strona Główna